Belwar |
Szatan Serduszko |
|
|
Dołączył: 10 Wrz 2007 |
Posty: 324 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Płeć:  |
|
|
 |
 |
 |
|
Wszelkie istoty ludzio i czlowiekopodobne.
Demon
[link widoczny dla zalogowanych]
Demony to stworzenia z Podświata, i tak naprawdę trudno stwierdzić, dlaczego czasami trafiają do naszego. To wyjątkowo potężne i podłe potwory, którym ciężko sprostać, często potrzeba wręcz boskiej interwencji. Niektórzy badacze próbowali je pogrupować na np. czarty, molochy czy diabły, ale tak naprawdę każdy jest istotą myślącą, posiadającą własne imię i zdolności, więc nie powinny być traktowane jak zwierzęta, zwłaszcza, że zwykłe rasy nie mają co się z nimi mierzyć. Ich wygląd przypomina zazwyczaj człowieczy lub orczy, ale ich skóra jest czerwona, posiadają rogi, a często nawet skrzydła i ogon. Wykorzystują swe atrybuty do władania bronią białą, ale poza tym, przyzwoity demon po prostu musi mieć magię ognia w małym palcu.
Goblin
[link widoczny dla zalogowanych]
Gobliny są przedstawicielami grupy zielonoskórych, czyli znających się na wojaczce, acz nie grzeszących mądrością humanoidów.
Te pokurcze jednak nieco odstępują od reguły, ponieważ ich rozmiary nie przekraczają niziołkowych, a krzepcy to oni również nie są nadzwyczajnie, ale zawsze trzymają się blisko trolli, orków i ogrów. Naturalnie, w hierarchii są tam najniżej. Specjalizują się w walce sztyletami, maczuchami i krótkimi łukami, chociaż inna broń im nie obca. Zamieszkują dosłownie każdy obszar, gdzie da się dobrze zjeść i ograbić, czyli okolice zamieszkałych wsi, miasteczek czy kopalni.
Harpia
[link widoczny dla zalogowanych]
Wyglądem stworzenie przypomina to kobitę ze skrzydłami nietoperza. Nie wiadomo raczej, skąd wzięły się te potwory, w każdym bądź razie w starciu potrafią naprawdę wiele. Ogromne skrzydła pozwalają im szybko latać, co w połączeniu z długimi kłami i pazurami daje niezłą sieczkę. Nie kuszą swym wyglądem wrogów tak jak syreny, bo mało kto byłby w stanie się na to nabrać. Żywią się mięsem ludzi i zwierząt, roślin nie tykają. Najlepiej pozbywać się ich za pomocą magii lub broni dystansowej, biała niewiele tu zdziała.
Ogr
[link widoczny dla zalogowanych]
Najsilniejsze i zarazem najgłupsze stwory ze wszystkich zielonoskórych. Nie używają pancerzy, ponieważ ich własna skóra robi swoje, ponadto ciężko znaleźć cokolwiek pasującego na trzy i pół metrowego kolosa. Najczęściej używają do walki dwóch broni dwuręcznych(z punktu widzenia człowieka) lub zamiast jednej z nich – pawęży. Nie tworzą konkretnych społeczności, bo są na to za głupie, podobnie ze strategiami – wszystko robią w tych sprawach za nich co mądrzejsze trolle bądź magowie. Nie mają konkretnej siły rozpłodu, dlatego w wojsku sprawują funkcję „wsparcia taranowego”, trzonem pozostają orki.
Ork
[link widoczny dla zalogowanych]
Mierzący około dwóch metrów mięśniak to istna seryjna maszynka do zabijania. Dobrze wyszkolony potrafi posługiwać się dosłownie każdą bronią, nawet dystansową, radę daje sobie również bez pancerza. Wyglądem przypominają muskularnych, nieco przerośniętych ludzi z dużymi kłami w dolnej szczęce i zieloną skórą. Główna część wojsk zielonoskórych, ze względu na swoją ilość i jakość. Niezorganizowani rzadko spotykani, zazwyczaj wrogowie cywilizowanych. Aczkolwiek kilka wieków temu na południu żyli w zgodzie z innymi rasami i wymieszali swą krew. Efektem tego są pół – orki.
Troll
[link widoczny dla zalogowanych]
Trolle to jedne z największych wrogów człowieka. Nie dość, że potrafią go rozgnieść siłą porównywalną do ogra, to jeszcze będą wiedziały, jak zrobić to w miarę niepostrzeżenie. Sporych rozmiarów mózgi(ok. 1500 ml pojemności), jak i same rozmiary(ok. 320 cm wysokości) dają mu ciekawe możliwości. To idealne zbalansowanie ciała i ducha pozwoliło mu na zdominowanie innych pokrewnych ras oraz skuteczne działanie w pojedynkę. Zaprawdę, jeśli gdzieś zobaczyłeś trolla, to bądź pewien, że twoja mieścina oglądać będzie czarne chmury…
Wampir
[link widoczny dla zalogowanych]
Przemądrzali bajkopisarze i inni cudacy uważają, że jest to stwór z tego gatunku, co wilkołak, tyle, że posiada cechy nietoperze, również skrzydła i umiejętność echolokacji. W rzeczywistości jest to zupełnie inne stworzenie, będące sobą przez dwadzieścia cztery godziny na dobę. Nie tracą na panowaniu nad sobą ani intelekcie, co powoduje, że często nie rozpoznajemy w przechodniu krwiopijcy. Co dwa – trzy tygodnie wampir musi zaspokoić żądzę krwi(inaczej zwariuje i prawdopodobnie popełni samobójstwo), najczęściej gryząc ofiarę w szyję, ale niektóre z nich mają swych świadomych, zaprzyjaźnionych żywicieli. By zostać „gackiem”, musimy zrobić coś odwrotnego – to my mamy zdobyć i spożyć jego krew. Dlatego właśnie jest ich tak mało.
Charakteryzują się wzmocnioną siłą i zwinnością, długimi, a zarazem ostrymi kłami chowanymi w elastycznych dziąsłach, bladą skórą i pewnością siebie.
Wilkołak
[link widoczny dla zalogowanych]
Mówiąc prosto i kierując się nazwą są to ludzie-wilki. Jednak nie żyją one ciągle w zwierzęcej skórze. Ugryzieni przez wilkołaki(i jednocześnie żywi, a to już rzadko po konfrontacji się zdarza) ludzie, elfy czy inne stworzenia rozumne podczas każdej pełni księżyca mutują się w to monstrum, by o świcie wrócić do normalnej postaci. Często nawet nie wiemy, że zostaliśmy zainfekowani, a co wyprawialiśmy pod postacią w sierści, to już tylko sam stwórca wie. Nie jesteśmy również w stanie zapanować nad sobą jako potwór, bo za nas „myśli” instynkt.
Skąd wzięły się wilkołaki? Jedni twierdzą, że już zwykłe, poczciwe wilki są podejrzane, a to są przywódcy klanów, inni, że to magowie przyzywają to coś z otchłani. Popularna legenda mówi, że wilkołaki pochodzą od jednego osobnika, oswojonego wilka nieudolnego czarnoksiężnika. Ten to, przez nieuwagę, dał mu jeden ze swoich eliksirów zamiast wody, zwierzę zdziwaczało i od tej pory plaga rozprzestrzeniła się po świecie, nie oszczędzając kobiet i dzieci.
Minotaur
[link widoczny dla zalogowanych]
Minotaury to znacznie przerośnięci ludzie z ogromnymi bicepsami oraz głową byka i w pewnym stopniu ciałem( chodzi głównie owłosienie i ogon, budowa jak u normalnego humanoida). Tworzą często własne społeczności, aczkolwiek nie przekraczają one nigdy pięciuset mieszkańców Rządzi nimi jeden wódz. Stworzenia te potrafią wytwarzać dobre narzędzia i oręż, posługiwać się jako tako własną mową, a nieliczni opanowują tajniki magii. Wbrew pozorom, ludzie – byki nie są bezlitosne, posiadają swój własny kodeks i honor, a ich stosunki z bardziej cywilizowanymi rasami nie muszą być negatywne.
Kotoczłek
[link widoczny dla zalogowanych]
Efekt oddziaływania magii lub szkodliwych, mutujących substancji na przedstawicielu rasy rozumnej. Ze względu na wyjątkowe i błyskawiczne przemiany dokonujące się w organizmie, ogół sklasyfikował tych odmieńców jako inną rasę, m. in. dlatego, że możliwości intelektualne kotoczłeków znacznie spadają. Prawie zawsze są to w miastach wyrzutki, potępiane przez przeciętnego mieszkańca. Dlatego też wiele z nich ucieka do lasu lub w góry, co mądrzejsze zaś tworzą niewielkie grupki przeciwstawiające się szydercom.
Nomenklatura: czasami można spotkać nazwę kotołak, lecz jest ona niepoprawna. Kotoczłek ma bowiem więcej wspólnego ze względu na pochodzenie i inteligencję, a także czas trwania schorzenia(do śmierci) z chociażby jaszczuroczłekiem, nie zaś z wilkołakiem czy łakowilkiem.
Jaszczuroczłek
[link widoczny dla zalogowanych]
Jaszczuroczłeki to stwory powstające w podobny sposób, co kotoczłeki. Są to w sumie gady, jednak niektórzy uczeni klasyfikują je jako coś pośredniego. Znacznie rzadziej spotykane niż ich koci przyjaciele, bo większość z nich nie przeżywa tak drastycznej przemiany. Znajdujemy dlatego najczęściej jaszczurki nie posiadające rąk, nóg, ogonów… Okrutne, lecz prawdziwe. Chyba wszystkie z nich pozbawione są normalnych warunków do życia, są jawnie tępione przez wszechobecnych rasistów bez nadziei na lepszą egzystencję. A przecież to nie ich wina… Niektóre próbują sięgnąć pomocy specjalistów, aby powrócić do normalnego stanu, lecz jest to owiane tajemnicą.
Reptilion
[link widoczny dla zalogowanych]
Reptiliony to istoty przypominające nieco jaszczuroczłeki, jak i smoczy lud. Są jednak przede wszystkim najgłupsze i najpospolitsze z nich wszystkich. Powstają w sposób naturalny, wychowują się i żyją zazwyczaj w okolicach bagien. Nie potrafią posługiwać się broniami, zdają się na swoje pazury, kły i ogony. Ich populacja nigdy się do tej pory nie zachwiała, bo jeśli działają w grupach(a działają zawsze), to mało kto może nie bać się z nimi spotkania. Ponadto tereny mokradeł nie są miłymi dla turystów.
Stwory te są dość prymitywne, nie porozumiewają się mową, nie budują chat, nie krzesają ognia i nie używają narzędzi, ale ich zawziętość i siła czynią z nich potężnych wrogów.
Smoczy lud
[link widoczny dla zalogowanych]
Smoczy lud.
Krąży wiele legend na ich temat. Jedni mówią, że to przodkowie reptilionów. Inni, że to dzieci smoków. Kilku fanatyków głosi, iż to właśnie od smoczego ludu wzięły się smoki.
A jaka jest prawda? Któż to wie... Nikomu to nie jest potrzebne.
Wiadomo, że smoczy lud żyje w różnych miejscach świata. Zależnie od miejsca zamieszkania, ich łuski mają inny kolor. W lasach są zielone, nad morzami i oceanami ciemnoniebieskie, w góach szare, na stepach brązowe. Możnaby wymieniać w nieskończoność.
Istoty te są stworzeniami z natury aroganckimi i dumnymi. Uznają się za nadrasę. Ale ich mała liczebność zmusza ich do życia w samotności.
Całe szczęście dla świata, że jest ich niewiele. Kreatury te bowiem są straszliwie potężne. Zieją ogniem, drą pazurami, rozgryzają poteżnymi szczękami. Inteligencją dorównują ludziom.
Potrafią używać wszelakiej broni i pancerza, choć najcześciej chronią je tylko łuski. Zbroje utrudniają im latanie.
Tak, latanie!
Smoczy lud ma na plecach dwa potężnych, rozłożystych błoniastych skrzydeł zakończonych pazurami.
Smoczy lud żyje w niewielkich wioskach i miasteczkach. Do ich budowy używa się głównie drewna, rzadko kamienia, co jest wyjątkowo głupim posunięciem. Drewno płonie, a główną bronią tychże stworów jest zionięcie płomieniami.
(by Testudos)
Rakshasa
[link widoczny dla zalogowanych]
Rakhasa to pradawny, sześcioręki stwór o twarzy tygrysa z wiecznie błyszczącymi się ślepiami. W naturalnym środowisku nie występują, są prawdopodobnie przyzywane z innych światów. Używa w walce swej wszystkich swych kończyn, w górnych trzyma miecze(przeważnie sejmitary), dolnymi skacze niczym kangur oraz wykonuje kopniaki. Nieliczne opanowały złowrogą magię. Humanoidy te cechuje zły charakter, chęć zepsucia komuś życia i chciwość. Spotykane były też przypadki ucywilizowanych rakshasów, noszących ubrania, bogatą biżuterię i posługujących się ludzką mową. Nie sklasyfikowano jak do tej pory ich kuzyna, który ponoć zamiast elementów tygrysich, ma małpie…
Mykonid
[link widoczny dla zalogowanych]
Te ogromne humanoidy przypominają ludzi – grzyby. W nocy, gdy śpią, są w sumie tylko trzymetrowymi produktami spożywczymi, dopiero podczas aktywności fizycznej wyrywają się z ziemi przy pomocy wyrastających kończyn. Kapelusz pełni funkcje twarzy. Jest to jeden z najdziwniejszych człekopodobnych kreatur. Bez wątpienia. Porozumiewają się przy pomocy telepatycznych zarodników – obrzucają nimi rozmówcę i bez przeszkód mogą prowadzić konwersację. Nie posiadają aparatów gębowych, a całkiem nieźle sobie radzą. Co zabawne, dyskutują na bardzo wysokim poziomie.
Możemy je spotkać tylko w jakichś zaczarowanych miejscach, gdzie albo magia zmutowała zwykła grzyby, albo odbyła się interwencja bogów. Dlatego są tak rzadko widywane. |
|